Calpe to natura i port w jednym: nad miastem góruje Peñón de Ifach, 332-metrowa skała wyrastająca wprost z morza i symbol całej Costa Blanca, a w porcie rybackim po południu wciąż licytuje się świeże ryby prosto z kutrów. To jedno z niewielu miast regionu, gdzie krótki, słynny trekking na klifową skałę można połączyć tego samego dnia z plażą z błękitną flagą i kolacją z owocami morza.

Dojazd jest banalnie prosty: z Alicante autem po AP-7 w ok. 50 minut, TRAM-em z przesiadką w Benidormie (ok. 1,5 godziny) lub autobusem ALSA. Na miejscu Calpe zwiedza się „od morza" — plaże Arenal-Bol i La Fossa, port, wejście na samą skałę.

Komu Calpe przypadnie do gustu? Aktywnym — wejście na Peñón to najsłynniejszy krótki trekking wybrzeża, z odcinkiem dla każdego (do tunelu) i trudniejszym, limitowanym wejściem na sam szczyt. Rodzinom — plaże mają pełne zaplecze i błękitne flagi. Miłośnikom historii — rzymskie baseny Baños de la Reina i solne saliny z flamingami tuż przy mieście. A tym, którzy szukają spokojniejszego, białego miasteczka z galeriami i zachodami słońca, w sąsiedztwie — dosłownie kwadrans jazdy — czeka Altea, opisana w osobnym przewodniku.

Ile czasu zaplanować? Jeden intensywny dzień wystarczy na Peñón, plażę i port; dwa dni pozwalają dodać saliny z flamingami, rzymskie Baños de la Reina i spokojną kolację w porcie. Poniżej — szczegółowe przewodniki i sprawdzone adresy na dobre jedzenie.